Skip to content

Demokracja czy dyktatura?

Ostatnie dni dały wystarczający dowód na to, że żyjemy w dwóch różnych krajach. Większość obywateli cieszy się z wolności, z demokracji. Do tej licznej grupy należy, jak się okazało główna partia opozycyjna, jej kandydat na prezydenta, jej prezes. Patrz oświadczenie PIS z godz.21:20 wydane w dniu w którym rozgrywał się dramat w 3 aktach w PKW. Piszę trzy akty, bo widzę to tak: Okupacja, reakcja mediów i partii opozycyjnych, akcja wymiaru „sprawiedliwości”.
Piszę ta notkę po trzech dniach bezpośrednich relacji na żywo, które „robiliśmy” dla Niepoprawnego Radia PL, od 17 w czwartek do 17 w sobotę, w czasie gdy coś się działo. Razem ok 30 godzin.

Okupacja – Nadzieja

Z zatrzymanym później Witkiem Zielińskim, naszym reporterem, byliśmy na Wiejskiej o 17:00 w czwartek i rozpoczęliśmy relację z protestu przeciw fałszowaniu wyborów. Z protestu przed PKW. Nie będę się rozpisywał by nie nudzić, jedno tylko zauważę. Z przemawiających na wiecu, jedynie Braun i Ewa weszli natychmiast do budynku PKW. Wraz z nimi weszło kilka osób. Nie było nikogo z Narodowców, nie było nikogo z KNP, nie przypominam sobie nikogo „partyjnego”.
I uwaga – WESZLI, nie wtargnęli. Oglądałem film na niezalezna.pl i … ale o mediach potem.
Weszliśmy do środka 5 min.po grupie „inicjatywnej”, dzięki prośbie będących już wewnątrz ale i dzięki zgodzie administracji na wpuszczenie „prasy”. Drzwi otwierali ludzie zatrudnieni w tym budynku. Musieli użyć siły, bo kable różnych telewizji blokowały swobodny ruch przesuwanych drzwi. Telewizje głównego nurtu były na miejscu bo czekały na wyniki „głosowania”. Czym się różni głosowanie od wyborów? Tym samym czym reżim od demokracji.

Po wejściu do „sali białej”, tej z której nadaje PKW, wynajętej na ten czas od Kancelarii Prezydenta RP, osiem osób usiadło za stołem prezydialnym. I w ten sposób doszło do sytuacji przez nikogo nie planowanej ani nie rozgrywanej. W sposób bowiem naturalny powstał obywatelski komitet obrony demokracji w Polsce. Należały do niego wyłącznie osoby niepartyjne. Nazwiska i dane tych osób znajdziecie dziś na liście zatrzymanych poza kilkoma których nie będę demaskował, a które nie znalazły się na sali w trakcie interwencji policji. Po jakimś czasie weszli do środka przedstawiciele narodowców (Bosak i Winnicki). By ich wpuścić trzeba było niestety użyć siły, gdyż nie było jak sądzę zgody na ich wejście. Nie miało to w ostateczności większego znaczenia, gdyż wyszli oni po dwóch godzinach z budynku.

Mam teraz najważniejszą myśl do przekazania państwu. W momencie „zamkniętych obrad” (zamkniętych gdyż „komitet” w trakcie swego posiedzenia obradował bez kamer i był strzeżony przez służby chroniące PKW) osób które zasiadły za stołem prezydialnym pomyślałem, przypomniałem sobie, olśniło mnie że …

To jest moment przełomu! Tak wyglądały początki społecznego sprzeciwu, które doprowadzały do zmian! To jest TEN moment! To będzie iskra ! Potrzeba tylko by wokół płonącej nadziei zebrały się tysiące a potem miliony Rodaków. Potem będzie za późno. Jutro, nad ranem nas zgarną, wyprowadzą aresztują jeśli przed budynkiem nie staną w jednym szeregu obywatele Rzeczpospolitej. Jeśli nie zostaniemy otoczeni ochronnym kordonem Polaków.
Były setki młodzieży, byli nawet posłowie z PIS Ania i Małgosia. W środku był senator z PIS.
Nadzieja była…

Sformułowano trzy postulaty. Znajdziecie je państwo w materiałach radiowych i niektórych niezależnych mediów.

  1. Dymisja całego PKW
  2. Zmiana systemu wyborczego
  3. Nowe wybory

Były momenty wręcz identyczne z tymi z ubiegłego wieku, kiedy donoszono nam jedzenie i picie. W odróżnieniu jednak od strajków, gdzie dopuszczano takie działania, tym razem paczki miały kłopoty z przedarciem się przez policyjną ochronę (dotarła dosyć szybko) i przez zamknięte drzwi. Ok. 22 dostaliśmy jednak jakąś kiełbasę, czekoladę i napoje.
Na marginesie, w fazie początkowej administracja budynku przyniosła do sali konferencyjnej wodę mineralną, kawę i herbatę.

Moje wrażenie przełomowości tej chwili potęgował fakt wzajemnego wspierania się różnych osób. Widać to było na przykład w sytuacjach, gdy komuś kończyły się baterie w komputerach czy komórkach. Ilość zasilaczy była ograniczona, a mimo to nikomu nie rozładował się sprzęt, a jeśli to odzyskał życie dzięki pomocy innych.

Reakcja – Cios od swoich

Czy te postulaty zagrażały demokracji? Czy działania tych ludzi były sprzeczne z prawem? Jeśli nawet, to czy nie była to wyjątkowo niska „szkodliwość społeczna” czynu? Szkodliwość działań służących wolnej Polsce! O czym ja tu piszę?
Mogliśmy w środku myśleć o reakcji „naszych” mediów, o reakcji partii opozycyjnej, o reakcji silnych środowisk typu Kluby Gazety Polskiej, Rodzin Radia Maryja, a nawet czy nie możliwe było mieć nadziei na wsparcie od „Solidarności”?
Na zarzut że nasze działania mogły doprowadzić do…
odpowiem tylko: jeszcze nie ma stanu wojennego w którym aresztowano by wszystkich obecnych zanim pojawili się przed PKW za naruszenie. Odpowiem, że skoro wierzycie w demokrację to czy był moment w którym coś komuś zagrażało? Nie zbiła się nawet szklanka!

Piszę i pisał będę „nasze” bo ja się utożsamiam z ludźmi „komitetu”” i mimo iż tylko byłem obok nich (za to cały czas) to jestem z nimi.

Szanowni czytelnicy wiedzą lepiej ode mnie co pisały media i co mówili politycy. Określono nas agenturą carskiej ochrany, to dotarło do nas z zewnątrz. Do mnie konkretnie, bo szczerze mówiąc nie miałem czasu by śledzić nawet „nasze” media. Podsumowanie reakcji mediów napisała Jadwiga Chmielowska, cierpiąc od trapiącej ją choroby. Przeczytajcie np TU
Zacytuję tylko : Reytan też zakłócił mir domowy sejmu rozbiorowego – rzucając się na próg i rozdzierając szaty, pokazał nagą pierś. „A fuj”- krzyczeli wtedy nie tylko zdrajcy, ale i pożyteczni idioci.
Jadzia była z „nami” sercem, duszą i przy telefonie. Była w czwartek, piątek i sobotę. I dziś też jest.

Zawód był wielki, ale pierwsza informacja o politycznej reakcji doszła do mnie pośrednio z kmn.info.pl
http://kmn.info.pl/?p=22781
Katarzyna umieściła tam notkę z wPolityce.pl. I rano przed wyjściem na Wilczą, gdzie miano przesłuchiwać aresztowanych przeczytałem i nie wierzyłem własnym oczom:

Jestem zdecydowanie przeciwny takim działaniom jak zajęcie siedziby PKW. To jest swego rodzaju napaść i do takich sytuacji absolutnie dochodzić nie powinno. Dobrze, że policja usunęła z siedziby PKW te osoby, które ją okupowały. Na szczęście stało się to w sposób w miarę spokojny
— mówił na antenie TVN24 Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta Polski.

Akcja – Państwo bez prawa

Ok 23:00 dostaliśmy sygnał z zewnątrz, że od tyłu do budynku weszła grupa kilkudziesięciu umundurowanych w kaski, kamizelki kuloodporne grupa policyjnej prewncji. Takie dzisiejsze ZOMO. Wolni obywatele Rzeczpospolitej zostali po chwili wzięci za ręce i nogi (poza kobietami z natury delikatnymi, które nie chciały by je ktoś „brał”” lub „tykał”) i wyprowadzeni z sali białej. Do sali tej weszli zaproszeni, wyszli do policyjnych „suk”. O czwórce redaktorów napiszę tylko tyle, że Hania i Witek byli zdecydowani nagrywać i informować do końca. Zostali „zdjęci” zanim Jan Pawlicki z TV Republika i Tomasz Gzela z PAP. Ci ostatni to przypadkowe ofiary. Zbyt późno zaczęli zbierać swoje manatki.
Haniu i Witku, to wam należne jest wsparcie wszystkich naprawdę niezależnych mediów. To wy „kręciliście” do końca. Aż do wspólnego z nimi aresztowania. To wy spędziliście w areszcie długie godziny i dni (Hania). Was wrzucono na dołek za to, że „musieliście” być do końca z wolnymi obywatelami Rzeczpospolitej.

W tym miejscu zaczęła się farsa, którą śledziliście lub śledzić będziecie mogli dalej z naszym niepoprawnym radiem. Społeczne działania między innymi Grześka i Jadzi, doprowadziły do zapewnienia ochrony prawnej większości, ale po wieczornym postawieniu zarzutu 193 kpk. „Zakłócenie miru domowego”. Ilość kłamliwych informacji o miejscu przebywania zatrzymanych, niedopowiedzenia czy są czy nie na Wilczej czy na Żeromskiego, zakazy dostarczania im jedzenia czy picia, świadczą o tym że żyjemy w dyktaturze. Tych dowodów dostaniemy niedługo znacznie więcej niestety. Jednym z bardziej charakterystycznych jest zniszczenie przez policję jednej (z dwóch na szczęście) z kopii radiowych nagrań, które miał Witek na drugim rejestratorze. (Tak, sformatowali mu kartę pamięci!)

Niektóre osoby zwolniono następnego dnia po przesłuchaniu, te które skierować można było na badania psychiatryczne (Ewa, Witek i jeszcze jeden chłopak), chore lub te które nie były zbyt groźne dla dyktatury. Zostało w areszcie 5 osób. Wśród nich Braun i Hania. I proces tych dwojga musimy śledzić dalej szczególnie uważnie. Śledzić musimy uważnie, bo sądzeni są w trybie przyśpieszonym przez sędzię znaną m.in. z tego że skazała w tym trybie człowieka bitego przez policjanta na marszu niepodległości.
Dlatego też, że Hania była wolnym i niezależnym dziennikarzem, a Braun …

sad_1

Bez przywódców upadnie każda inicjatywa. Przywódca nie wyprze się swoich idei, można na niego liczyć.
Braun będzie mówił w sądzie to co myśli, nie pójdzie na kłamstwo czy fałszywą ścieżkę wyjścia z zagrożenia. Wczorajsze jego wystąpienie znajdziecie na YT TU Jak bohaterowie za komuny nie pójdzie na współpracę. Podobnie zrobi Ewa. To są obywatele i w nich można dziś wierzyć. Dali już wcześniej dowody swojej obywatelskiej odwagi.

Zapewne jest też kilku innych wolnych obywateli wśród grupy oskarżonych i na ich procesach też będziemy. Ale to oni podejmą decyzję o sposobie obrony. Jasne jest jednak, że nie można od nikogo wymagać bohaterstwa.

(Wybaczcie mi to jawne wsparcie. Jest szczere a dowodem niech będzie fakt że z Ewą nasze radio kiedyś się pokłóciło, a z Braunem nie zawsze się zgadzamy. Daję temu dowód w audycjach radiowych w których mamy okazję rozmawiać na żywo)

Obudźcie się

Ale to Oni dali nam dziś szansę. I ta szansa została zmarnowana. Czy kiedyś jeszcze wpuszczą i wręcz zaproszą bohaterów protestu do budynku? Po tym doświadczeniu można powiedzieć, że nigdy tego błędu już władza nie popełni. Na zarzut, że zastawiano pułapkę odpowiem: Jeśli nie słuchaliście Niepoprawnego Radia PL to spójrzcie na filmy, posłuchajcie nagrań z protestu, a dowiecie się, że intencje przedstawicieli PKW były szczere. Ja to widziałem na żywo.

Może – jak mówi Braun – Bóg ześle nam kiedyś jeszcze taką szansę, ale czy Polacy tej szansy naprawdę chcą? Czy może jednak żyją w demokracji? A jeśli zdadzą sobie sprawę w jakim kraju żyją to może ta szansa to są te procesy. Tylko najpierw obudźcie się Wy, żyjący w różnym od mojego kraju. Wy żyjący w demokracji. Chcecie wolnych wyborów po doświadczeniu smoleńskim? Chcecie wolnych wyborów po aferach platformy? Jeśli tak, to obudźcie się.

Wierzącym w demokrację krzyczeć dziś należy: Żyjecie w kraju w którym już rządzi bezkrwawo dyktatura kolesi postpeerelowskiego układu. A jeśli chcecie dowodów to przypomnijcie sobie prezydenckiego tupolewa i wyniki wielu ostatnich głosowań. Głosowań, nie wyborów!

Komentarze

Nie ma komentarzy do tego postu.

Trackbacki

Nie ma trackbacków do tego postu.

Skomentuj

Imię i nazwisko (lub nick)

Wymagane

E-mail

Wymagane

www

Opcjonalnie

Treść komentarza

Powiązane wpisy