Skip to content

Biorą się za „samorządowe”? Nie z nami te numery B !

Publikacja na stronie Fundacji im.Stefana Batorego (opublikowano 2015-05-26)

 

Karty z wyborów samorządowych 16 listopada 2014 zostaną przebadane przez ekspertów – rusza nasz projekt badawczy. Dzięki współpracy z Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych i zakwalifikowaniu kart do narodowego zasobu archiwalnego specjaliści uzyskają dostęp do materiałów z 1000 obwodów wyborczych.

[..]

 

Opis projektu:

Celem projektu jest kompleksowe przebadanie zjawiska głosów nieważnych na przykładzie wyborów samorządowych z 2014 r. oraz sformułowanie na podstawie przeprowadzonych analiz rekomendacji dla ustawodawcy w zakresie: sposobu klasyfikacji głosów nieważnych
w protokołach komisji wyborczych, techniki głosowania, optymalnego sposobu wskazywania preferencji przez wyborców, stosowania zbroszurowanych kart wyborczych, pożądanych działań edukacyjnych i informacyjnych skierowanych do wyborców w okresie poprzedzającym wybory, pożądanych działań edukacyjnych i informacyjnych skierowanych do członków obwodowych komisji wyborczych, wskazanie zmian w szkoleniach członków komisji.

logo_fsb

Brawo, wreszcie ktoś zabierze się za PKW! Wiemy przecież że wybory samorządowe sfałszowane. Tak się złozyło że wczoraj akurat:

Agenci CBA zatrzymali przewodniczącego obwodowej komisji wyborczej w Łączkach Kucharskich na Podkarpaciu [..] CBA zatrzymało już kilkanaście osób, które korumpowały wyborców podczas głosowania do lokalnych władz na Podkarpaciu. Część z zatrzymanych to osoby powiązane z Polskim Stronnictwem Ludowym.

Fundacja Batorego chciała już wcześniej (jak się dzis okazuje)

uzyskać dostęp do kart wyborczych z losowo wybranych obwodów, by sprawdzić przyczyny uznania części głosów za nieważne. Kolejną kwestią, którą chciała zająć się – jak podaje Fundacja – był „efekt książeczki” (karta wyborcza miała formę broszury, czyli spiętych kartek).

Sprawdzenie kart było jednak niemożliwe, gdyż zgodnie z przepisami dostęp do nich mają jedynie sądy, prokuratura, policja. Istniało ryzyko zniszczenia kart przed możliwością zbadania, gdyż karty do głosowania w depozytach gmin muszą być przechowywane jedynie do rozpoznania przez sądy protestów wyborczych (wiecznie archiwizowane są protokoły z głosowań). Jednak w związku z kontrowersjami wokół wyborów samorządowych PKW apelowała o nieniszczenie kart.

Ale co nie było możliwe, to zawsze może być możliwe. Wczoraj właśnie „ruszył” projekt badawczy, a koordynator projektu

Joanna Załuska (podpisująca się ze stopką : Fundacja im. Stefana Batorego, Masz Głos, Masz Wybór [dop.MD]) powiedziała, że eksperci otrzymają dostęp do kart do głosowania z losowo wybranych obwodów gdyż z depozytów gminnych trafią one do archiwów państwowych. Dodała, że PKW zwróciła się do delegatur KBW, aby wystąpiły do dyrektorów Archiwów Państwowych o przekwalifikowanie kart wyborczych z wyborów samorządowych.

Dziś rano „obudził” mnie mail „Batory będzie badał karty do głosowania” z propozycją by Ruch Kontroli Wyborów właczył się w ten projekt. W kolejnej odpowiedzi ktoś zauważył „dlaczego to mają być karty z losowych komisji? Przecież mamy pełne wykazy komisji według procentu nieważnych głosów, kuriozalnych wyników PSL-u itp. ?”
No właśnie, dlaczego?. Materiał badawczy opisano w ostatnim akapicie informacji o projekcie:

Wydaje się, że archiwizacja kart wyborczych pochodzących z odpowiednio dobranej losowej próby obwodowych komisji wyborczych, jest cenną praktyką w państwie demokratycznym. Niniejszy projekt może posłużyć za wzorzec w tym zakresie. Projekt zakłada zabezpieczenie kart wyborczych z 1000 obwodów głosowania, przy czym 700 obwodów zostanie wylosowanych spośród wszystkich obwodów istniejących na terytorium RP, a dodatkowe 300 obwodów zostanie wylosowanych spośród wszystkich obwodów istniejących na terytorium województwa mazowieckiego. Oddzielna próba dla woj. mazowieckiego jest konieczna dla dokładniejszego porównania z wynikami z 2010 r., kiedy w woj. mazowieckim, jako jedynym, zastosowano zbroszurowane karty wyborcze. W pierwszej fazie projektu przebadane zostaną wyłącznie karty wyborcze z wyborów do sejmików województw z podpróby 100 obwodów, wylosowanej z próby „krajowej” 700 obwodów.

Czyżby coś było nie tak? Przecież łatwiej zbadać materiały swiadczące o fałszerstwie niż losową próbkę która może takich materiałów nie zawierać, gdyż jest „losowa”.
Na marginesie ktoś „podejrzliwy” mógłby postawić pytanie dodatkowe: kto losuje? O tym za chwilę. Zatrzymam sie jednak na jednym zdaniu tego komunikatu :
Oddzielna próba dla woj. mazowieckiego jest konieczna dla dokładniejszego porównania z wynikami z 2010 r., kiedy w woj. mazowieckim, jako jedynym, zastosowano zbroszurowane karty wyborcze. Zbroszurowano karty w mazowieckiem w 2010 i wszystko było ok, a teraz zbroszurowanie podejrzewane jest o poważne zakłocenie procesu wyborczego? Nie możliwe, trzeba zbadać i wyjaśnić! I zrobi to własnie Fundacja Batorego dbająca o właściwy przebieg wyborów. Zrobi to teraz przed wyborami parlamentarnymi, a raport może przydać się pani premier Kopacz bo, jak podają Fakty TVN,

Szefowa PO Ewa Kopacz zaproponuje rewolucyjny program zmiany ustroju włącznie ze zmianą konstytucji.

Fundacja Batorego stoi na straży „demokracji” w III RP od dłuższego juz czasu. Nie ma powodu wątpić że jej „inicjatywa ma wyłącznie na celu przywrócenie zaufania do mechanizmów demokratycznych” skoró mówi to Aleksander Smolar, jej prezes. Nie będzie zadnych problemów finansowych z „przywracaniem”, bo jak wiemy fundatorem FB jest George Soros.
Spektakularne działania fundacji miały miejsce w bardzo ważnym momencie naszej historii. Opisał to ś.p. Jacek Maziarski w tekście „Jak zmanipulowano wybory 2007 roku” na swoim blogu na niepoprawni.pl Jak ważne było obalenie „sił anty-demokratycznych” dla Fundacji Batorego, dowiemy się z faktu jej uczestnictwa w kampani: „Zmień kraj. Idź na wybory.”
Jacek Maziarski pisał o stronie organizacji Leszka Balcerowicza (Forum Obywatelskiego Rozwoju):

Znajduje się tam sensacyjny Raport o przebiegu kampanii i rekomendacje na przyszłość. (http://www.for.org.pl/pl/zmien-kraj). Raport informuje, że dla obalenia rządu Kaczyńskiego powołano – cytuję: „koalicję «21października.pl». Organizatorami koalicji byli: Forum Obywatelskiego Rozwoju – FOR, Fundacja im. Stefana Batorego, Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Stowarzyszenie Agencji Reklamowych, Związek Firm Public Relations, Instytut Spraw Publicznych, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Fundacja dla Wolności, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Stowarzyszenie Szkoła Liderów, Forum Inicjatyw pozarządowych, Fundacja Projekt: Polska oraz Parlament Studentów RP. W skład koalicji weszło również około 150 innych organizacji pozarządowych z całej Polski. – Źródło http://niepoprawni.pl/blog/138/jak-zmanipulowano-wybory-2007-roku#sthash.ompaQTLz.dpuf

O kampanii pisał pan Jacek :

Strategię rzekomo apolitycznej kampanii profrekwencyjnej opracowano na podstawie badań prowadzonych przy Instytucie Nauk Politycznych PAN, które gwałtownie przyspieszono w 2007 roku dzięki środkom różnych instytucji – m.in. Fundacji Batorego, Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, ale także dzięki pomocy z Niemiec (Wissenschaftszentrum Berlin für Sozialforschung).
Ogłoszony na stronie FOR raport zdradza, że elementem kampanii były także działania mające doprowadzić do wyłączenia lub zniechęcenia wyborców starszych wiekiem, wierzących i in. To właśnie w koalicji 21 października.pl, zrodził się haniebny pomysł ukrycia dowodu osobistego babci – raport stwierdza to wprost na s. 13: „Kampania koalicji 21października miała kilka odsłon: od 30 sekundowych filmów (Zmień kraj; Idź na wybory; parlament. Zrób to sam, Babcia) puszczanych zarówno w telewizji, jak i w internecie, poprzez reklamy prasowe i radiowe, aż po stronę internetową…
Wynik wyborów potwierdził założenia kampanii zaprojektowanej przez koalicję 21 października. W raporcie czytamy: „3 mln wyborców, którzy zagłosowali pod wpływem kampanii, pokrywają się prawie całkowicie z wielkością grupy docelowej kampanii.”
Strona Forum Obywatelskiego Rozwoju (a może raczej Forum für Bürgerschaftliche Entwicklung in Warschau?) ujawnia jeszcze jeden wstydliwy szczegół. Link do strony www.21pazdziernika.org.pl (dziś już nie istniejącej [dop.MD]) świadczy o tym, że brutalne „antykaczystowskie” hasła były produkowane centralnie w biurach koalicji i rozpowszechniane na cały kraj. Jeśli ktoś nie wierzy, może sprawdzić: Skończyliśmy kwakać ze wstydu przed całym światem, Wybory w Polsce, kraju kaczorów

W 2007 roku „Zmienili Kraj”. Klika pomysłów z raportu wdrożono przed ostatnimi wyborami a kilka jest w zamrażalce i czeka na decyzje sejmowej większości. Głosowanie korespondencyjne, wprowadzenie głosowania korespondencyjnego dla polskich obywateli przebywających za granicą, głosowanie przez pełnomocnika, wprowadzenie alternatywnej procedury głosowania dla osób niepełnosprawnych i w zaawansowanym wieku. Tak się składa, że te akurat propozycje zwiększają możliwości fałszerstw wyborczych i manipulacji. Zapewne pani Premier skorzysta z dobrych rad, bo przecież nie może być tak jak po wyborach powiedział zszokowany wynikami szef MSZ Grzegorz Schetyna „To są setki tysięcy głosów, to wygląda poważnie, pewnie trudno będzie to odwrócić, nawet licząc już dokładnie głosy w nocy.”
Fakty wymienione na wstępie i przypomnienie historii działań w sferze wyborczej, pozwalają na podsumowanie: W 2007 roku zmienili kraj, dziś po ośmiu latach muszą tego „swojego” (k)raju bronić przed zmianą.

Komentarze

  1. rabii Sierpień 22, 2015

    oszukują wszędzie gdzie tylko pejsate są.
    i rabują miejscowe ludy i państwa
    te tureckie Chazary

Trackbacki

Nie ma trackbacków do tego postu.

Skomentuj

Imię i nazwisko (lub nick)

Wymagane

E-mail

Wymagane

www

Opcjonalnie

Treść komentarza

Powiązane wpisy