Skip to content

Piękna zima i smutne refleksje

Od wielu lat (za mojej pamięci – nigdy), miasto Warszawa nie było przykryte takim kożuchem śniegu. Zawsze myślałem, że zima w mieście może być taka piękna jak poza jego granicami, ale się myliłem. No, nie mówię o wrażeniach wzrokowych.
Śnieg zdobył chodniki i ulice, albo najpierw ulice a po nich chodniki. Służb miejskich praktycznie nie widać. Mam okno na główną reprezentacyjną aleję (ulicę) Saskiej Kępy. Dziś, wczoraj i wstecz kilka dni, nikt ze służb odśnieżania miasta się tu nie pojawił. Może przemknęła cichaczem jakaś odśnieżarka.
snow_streetlight_snowdrift_587464_l
Zasypane górami śniegu chodniki, zawalone nimi miejsca parkingowe powodują, że drogi są węższe, a chodniki, poddane zwalanym z dachów metrom sześciennym śniegu i sopli, niebezpieczne. Tak, jakby nie było w tym mieście władzy, a może inaczej: władza jest,
ale nieprzyjazna.

Ona oszczędza. Za te tysiące problemów mieszkańców W-wy, jej waaadza kupi ze trzy autobusy. Władza bezduszna. Za te złamane kończyny, tysiące stłuczek, tysiące wypalonych litrów benzyny w poszukiwaniu miejsca, gdzie można zaparkować pojazd – może nawet pięć i ze trzy tramwaje na dodatek.

Nie wiem jak to ująć w słowa. Problem bowiem dotyczy wartościowania. Co jest ważniejsze? Człowiek czy kasa? Oszczędzanie (przy jednoczesnym szastaniu publicznymi pieniędzmi, o czym więcej w „Aferach PO”) czy wypełnianie publicznych zadań lub zobowiązań?

Byłem kiedyś „korwinowym” UPRowcem. Dziś mam jednak inne spojrzenie na wiele spraw. Np.: czy odśnieżanie miasta podlegać musi regułom rynku, czy może powinno być w zarządzie miasta? Jako opętany „korwinowiec” powiedziałbym: niech HGW ma do dyspozycji kilka spółek do wykonania zadania, ale dziś mówię: czemu HGW nie puszcza w miasto wszystkich
służb, by było ono przyjazne dla jego mieszkańców?

Czy taka prosta służba musi być „rynkowa”? Jej zadanie to odśnieżyć, wywieźć tę piękną biel, by nie przeszkadzała miastu i wywalić do Wisły. Ciekawe zresztą, jak te oszczędności przełożą się na roztopy. Jak to się wszystko wleje naraz do miejskich kanałów, to te oszczędności wydadzą świadectwo władzy.

A teraz spróbujmy tę warszawską władzę uogólnić na kraj. Bezduszne, nieludzkie, niesolidarne myślenie o społeczeństwie. O ludziach tu żyjących. Pamiętacie Państwo, jak za PISu ktoś myślał o cenie paliwa dla zwykłego kierowcy? Były rozmowy z koncernami paliwowymi nt. cen,
że za wysokie. Dziś zapłaciłem za litr 95 – 4,47 zł. Cena ropy i dolara porównywalna do tej z przed trzech lat, kiedy płaciłem 3,60 zł.

Ja czuję, że ta władza ma mnie w dupie. A Wy?

Komentarze

  1. kizia mizia Styczeń 29, 2010

    Czyny społeczne w wolną sobotę, to nie dla mnie 😉

  2. kizia mizia Styczeń 29, 2010

    No to idź!

  3. MarkD Styczeń 29, 2010

    No to idziemy !

  4. kizia mizia Styczeń 29, 2010

    MarkD, pewnie można 😉 Nawet to bardziej ekologicznie będzie 😀

  5. MarkD Styczeń 29, 2010

    kizia, a można w kubełki i w słoiczki?

  6. kizia mizia Styczeń 29, 2010

    „Najtańszy sposób usunięcia zasp w mieście. Każdy zgarnia trochę śniegu do toreb i topi u siebie w WC. Dla miasta ogromne oszczędności, a dla obywatela jaka satysfakcja, że pomógł choć trochę udrożnić stolicę.”

    Źródło: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7494004,A_co_Ty_zrobiles__zeby_sniegu_bylo_mniej_.html

    Myślałam, że GW już mnie niczym nie zaskoczy. A jednak! 😀

  7. MarkD Styczeń 25, 2010

    Teraz doszły mrozy. Chodnikowe skarpy stały się niebezpieczne, łatwo się ześlizgnąć, a trzeba jakoś chodzić. Gdzie jest państwo?

  8. Katarzyna Styczeń 19, 2010

    Właśnie wczoraj przedzierając się przez zaspę do sklepu myślałam; jak to jest? Mieszkam przy drodze wojewódzkiej. Odśnieżona, mogę jechać, ale nie mogę przejść, bo pług zasypuje ścieżkę przy drodze.
    Droga gminna oblodzona z koleinami. Trudno dostać się do gminy. Podział obowiązków, kasy; to gminne to wojewódzkie, to powiatowe. A ja się pytam, co mnie to obchodzi; płacę podatki czy nie?

    Pytasz, co ważniejsze; człowiek czy kasa? No, właśnie kto ważniejszy koncerny farmaceutyczne i szczepionka, której nikt i tak nie użyłby dziś, czy 149 osób, które już tej zimy zamarzły? Tym RPO nie martwi się, bo bezdomny nie ma zameldowania, nie będzie głosował.
    I tak można pytać w nieskończoność. Pytania niebezpieczne, bo mogą doprowadzić nie tyle do K. Mikke i UPR, ile do anarchistów. Bo po co nam takie państwo?

    Podobno idą następne śnieżyce. ;((
    To normalne zimą, ale nienormalne jest wywiązywanie się państwa z przyjętych na siebie zobowiązań.

Trackbacki

Nie ma trackbacków do tego postu.

Powiązane wpisy