Skip to content

Przypadek jednego poputczika

Tekst Grzegorza Musiała jest bardzo stronniczym zbiorem kłamstw, przeinaczeń i nieuzasadnionych sugestii.
Analiza pierwszego akapitu (w całości, zdanie po zdaniu).

Chyba już nikt spośród rozumnych Polaków, kto swej wiedzy nie czerpie wyłącznie z politpoprawnych me(n)diów tzw. „głównego ścieku”, nie ma wątpliwości, że Majdańska rewolta na Ukrainie jest dziełem tego samego międzynarodowego lobby ideologicznego,[…]
Oświadczam zatem że: mam wątpliwości czy rewolta ta jest dziełem USA, Żydów, lobby finansowego, ideologicznego czy jakiegokolwiek. Możliwe – w co wierzę – że nie, ale nie wykluczam że ktoś będzie chciał się na tym wzbogacić czy też osiągnąć jakieś inne cele. Zobaczymy czy się im to uda. Na razie ten „interes” kiepsko się kręci
które podobny „gniew ludu” przeciwko „tyranowi” wzniecało kolejno w Iraku, w Libii, Egipcie
Można oczywiście uważać Janukowicza jako pokornego baranka i obrońce demokracji. Z tej jednak pozycji również nie jest, nie był tyranem Jaruzelski. Obalanie tyranów to wg.autora tekstu, pana Grzegorza Musiała, coś złego? Czy może określenie tyran wobec człowieka wydającego polecenia strzelania z ostrej amunicji do swoich rodaków mu nie pasuje? No to polecam „człowieka honoru”.

a obecnie – w imię podobnego „wsparcia”, oferowanego przez „wolny świat” – inspiruje w Syrii rozwałkę do niedawna wolnego i dobrze prosperującego państwa przez tak zwanych „rebeliantów”.
Syria – dobrze prosperujące państwo? Hmm. Czy ktoś z Państwa przeanalizował ten fragment? Czy rzeczywiście Syria była rajem na ziemi jak np.Kuwejt (o dziwo tam rewolty żadnej nie było). Może jakoś się chociaż wybijała w kategorii państw wspieranych najpierw przez Rosję sowiecką a teraz przez pułkownika KGB Putina? Ilość zamachów stanu, akcji zbrojnych i udziałów w lokalnych konfliktach raczej na to nie wskazuje. Patrzę na Syrię jak na taką Białoruś bliskiego wschodu, z tą tylko różnicą, że tych „dobrych” przywódców jakby więcej i zmieniają się gwałtownie, ale zawsze trzymają ten sam kurs. Dlaczego tak się dzieje, że ludzie różni a kierunek ten sam? Mam oszołomskie podejrzenie, że tam są jakieś służby dbające o właściwy stosunek władz do „przyjaciół” rosyjskich. A właściwy jest od dziesiątek lat, jak u nas.
Sama amerykańska sekretarz stanu, pani Victoria Nuland, dnia 13 grudnia 2013 r. nie kryła wobec dziennikarzy zgromadzonych w National Press Clubie w Waszyngtonie, że USA „zainwestowało 5 miliardów dolarów w agitację na Ukrainie.”
To zdanie jest wyjątkowe i rzuca światło na autora. Owszem, padło podobne zdanie, ale …
Pani Nuland powiedziała: Od dnia ogłoszenia niepodległości Ukrainy w 1991 roku, Stany Zjednoczone wspierały Ukraińców , w rozwijaniu procedur i instytucji demokratycznych , w promowaniu aktywności obywatelskiej oraz dobrym zarządzaniu , by spełnione zostały ukraińskie aspiracje Europejskie. Zainwestowaliśmy ponad 5 mld dolarów na pomoc Ukrainie w tych i innych celach , które uczynią Ukrainę bezpieczną, mocną gospodarczo oraz demokratyczną.
Since Ukraine’s independence in 1991, the United States has supported Ukrainians as they build democratic skills and institutions, as they promote civic participation and good governance, all of which are preconditions for Ukraine to achieve its European aspirations. We’ve invested over $5 billion to assist Ukraine in these and other goals that will ensure a secure and prosperous and democratic Ukraine.
Zapewne zauważyliście różnicę. Zwrócę tylko uwagę na te 5 miliardów sugerowane przez autora jako wydatki na agitację a nie ok.230 milionów rocznie przez 23 lata na „te i inne cele” w kolejności : bezpieczeństwo, prosperity i demokracja.

Ta sama dama została też przypadkiem sfilmowana, gdy rozmawiając z ambasadorem USA na Ukrainie Geoffrey’em Pyattem o „zarządzaniu” tzw. „partiami opozycyjnymi” Ukrainy, wyraziła się: „Fuck European Union!” („Pierdo*** UE) – wyrażając w ten kulturalny sposób swe niezadowolenie z niedostatecznego, w porównaniu z USA, zaangażowania Brukseli w obalenie dotychczasowych władz na Ukrainie.
My chyba wszyscy, jak czytamy „Fuck European Union!” to nawet bez znajomości angielskiego ;) , podzielamy opinię pani Nuland na temat UE. (Piszę o użytkownikach portali na których publikuję) Co jednak razi pana Grzegorza Musiała i jakież to urażenie chce i nam przypisać? Że sekretarz stanu USA krytykuje postawę UE wobec Ukrainy? W prywatnej rozmowie między politykami oceniane jest zachowanie UE, ale też nadzieje i kierunki działań politycznych na forum ONZ i na Ukrainie. Dziś UE chyba tylko ruski szpieg mógłby nie krytykować! A propos, nie znam ani już nie chcę poznać Pana Grzegorza Musiała, w sytuacji kiedy opiera swoje przemyślenia na materiałach dostarczonych przez rosyjskie służby. Nie jest bowiem tak, ze „została sfilmowana”. Owszem nagranie pojawiło sie na YT, ale jest to nagranie audio a nie wideo oraz z rozmowy telefonicznej, a nie przypadkowo sfilmowanej na forum publicznym. Smaczkiem nagrania jest miejsce pierwotnego jego pojawienia się (4 luty) Марионетки Майдана Tu opis sprawy przez The Guardian. US official apologises to EU counterparts for undiplomatic language

Co do zaangażowania USA też nie oceniam żeby było wystarczające, ale przynajmniej jakieś jest. Autor omawianego tekstu uważa jednak, że motywacja jest nieszczera:
W przeciwieństwie bowiem do Amerykanów, których celem jest udostępnienie Ukrainy dla grabieży jej gospodarki i zasobów przez amerykańskie banki i korporacje
Może w zasadniczej części tekstu przytacza jakieś dowody, że polityka USA prowadzić będzie do takiej grabieży. Ja nie zauważyłem, ale przyznam że czytałem dalej niezbyt uważnie.
U nas obyło się bez USA. Wystarczyła właśnie ta Europa i wewnętrzna agentura. Dziś w niepoprawnym radiu, na żywo o dwóch jak najbardziej „europejskich” grabieżach na Polsce.

oraz wprowadzenie jej do NATO – dla uzyskania baz wojskowych tuż przy rosyjskiej granicy
Reszta przemyśleń autora jest mało ważna wobec tego fragmentu cytowanego zdania. Kim może być człowiek, który jawnie sprzeciwia się włączeniu Ukrainy do NATO i przesunięciu granicy NATO bliżej granicy KGB-owskiego państwa Putina? Oczywiste chyba, że i amerykańskie bazy wojskowe w Polsce byłyby niemiłe panu Grzegorzowi Musiałowi. Spełniałyby bowiem warunek zawarty w drugiej części zdania: tuż przy rosyjskiej granicy
Amerykanie i Europejczycy. Czy zauważyliście Państwo, że autor utożsamia politykę amerykańską i europejską z obywatelami czy tych kontynentów i cywilizacji? To nie jest naturalne. W tekstach o polityce piszemy i czytamy „rządy europejskie”, „prezydent USA” (czasem Ameryka jako państwo i jego polityka lub Francja ale nie Francuzi).

Wracając jednak, czy faktycznie Europa zdała sobie sprawę ze skutków i czy te skutki tłumaczą zdradę w tym wypadku ustaleń budapesztańskich. Oczywiście :
Europejczycy zdali sobie sprawę, że zbyt jawne „przejmowanie Ukrainy” może mieć dla nich zgubne skutki, gdyby Rosja zmniejszyła dostawy ropy i gazu ziemnego do Europy. W związku z tym, Unia na jakiś czas podkuliła ogon i przyhamowała w zapędach „demokratyzacyjnych”, a nawet miała ochotę całkiem odstąpić od wywoływania protestów na Ukrainie.
Przecież nikt nie będzie umierał za Sewastopol. To nie Gdańsk przecież.
Pamiętajmy że „po Ukrainie przyjdzie czas na…” (nie muszę dalej cytować prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji)
Rozgrywanie polityki amerykańskiej przeciw polityce europejskiej, dobre, ale czy dla polskiego publicysty?

Zdaję sobie sprawę, że jest wiele ocen. Nie ze wszystkimi się zgadzamy nie wszystko popieramy czytając. Analiza problemu Ukrainy w kontekście NWO, czy zdawania się na wyłączną domenę działań służb jako podstawę wszystkich rewolucji, nie pasuje mi do wagi problemu.
Tekst Grzegorza Musiała, został zauważony przez Sakiewicza i skrytykowany, a następnie usunięty z ksd.media.pl
„Cenzura!” ktoś krzyczy, bo pani Ania Pietraszek zdjęła. Całe szczęście, że zdjęła i zapewniam (bo szczycę się osobistą znajomością z panią Anią) że nie z powodu Sakiewicza czy GP, czy z powodu jakiegoś innego nacisku. Wiem, że była w dniach publikacji mocno zaangażowana w przegląd filmowy w Częstochowie. Mogła nie czytać ani nie akceptować tekstów publikowanych na stronie KSD. Wzięła problem na swoje barki, bo mocna jest choć niepozorna, ale ja się pod jej decyzją podpisuję obiema rękami, jako skromny członek stowarzyszenia.

PS.Nie wiem czy autor jest członkiem KSD, jeśli jest, to publicznie wnioskuję o jego usunięcie. Ja z попутчикaми nie chcę mieć nic wspólnego!
PS”.Tekst Grzegorza Musiała Ukraina – między Czerwonym Smokiem a Czarną Pantera można znaleźć w sieci.
PS”‚. Pogrubiona czcionka to cały wstęp do artykułu

Komentarze

Nie ma komentarzy do tego postu.

Trackbacki

Nie ma trackbacków do tego postu.

Skomentuj

Imię i nazwisko (lub nick)

Wymagane

E-mail

Wymagane

www

Opcjonalnie

Treść komentarza

Powiązane wpisy

Nie ma powiązanych wpisów.